sobota, 25 sierpnia 2012

Konkurs i Zwierzenia Simvu

Hejka! Zastanawiałam się, czy nie zrobić konkurs. Jak już, to będzie mega prosty. Są ankiety na ten temat. Ja z chęcią go zrobię, ale nie wiem czy ktoś go będzie chciał rozwiązać.xD. A tu będzie nota:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Simvu obudził się dość póżno. Nie mógł wczoraj usnąć.Dużo rozmyślał o spotkaniu z Ziką. Tak szybko się spłoszyła!
-Że też ciocia, wujkowie i tata musieli przyjść akurat w tym momencie...-pomyślał-Coś w niej było. Takiego...niesamowicie dzikiego. Była taka silna i grożna...ale miała swoje powody.Mówiła coś o swojej mamie? Ze uwielbiała mamę taty i tatę cioci Vitani? O co w ty, chodzi?-młody postanowił podpytać dyskretnie swoich bliskich, a zwłaszcza tatę i ciocię o ich dawne stado.
I tak też się stało, nazajutrz podbiegł radośnie do taty
-Tatooo, powiesz mi o czyyymś?-zapytał przymilnym głosikiem
-A co chcesz wiedzieć?-zapytał Król
-Ym...no bo wiesz...-jąkał się Simvu
-Noo o co chodzi? Język połknąłeś?
-Ym..chciałem cię zapytać jak było W TWOIM DZIECIŃSTWIE-powiedział wszystko jednym tchem
-W moim? Wiesz...nie za fajnie. Mieszkaliśmy na Złej Ziemi i w ogóle...-Kovu nie wiedział czy może powiedzieć o wszystkich drakach, walkach i wpajaniu mu przez Zirę tych wszystkich złych rzeczy...
Nie, Mały Książę jest za mały!-pomyślał
-Simvu będę z tobą szczery. Jesteś jeszcze za mały na takie rzeczy, opowiem Ci kiedy indziej. Wiem, że uwielbiasz takie historie, ale-
-Spokojnie, tata. Jeśli mówisz mi że jestem za mały to tak jest.  Nie podrosnę o jakieś kilka lat w jednej chwili.
-Jestem z Ciebie naprawdę dumny. Rośnie mi tu prawdziwy Król!
To była tylko część planu lewka. Normalnie to by się naburmuszył i uciekł gdzieś daleko (ale nie za). Mały wiedział że Kovu tak zareaguje. Teraz może nawet  wcześniej dowie się o wszystkim!
Niestety, wcześniej nie znaczy za minutkę, ani godzinkę. Znudzony Mały Książę pobiegł na Lwią Skałę w poszukiwaniu Vitani. Zastał po drodze Jima.
-Cześć kuzynku! Są twoi rodzice w skale?
-No cześć Simvu! Mamy nie ma, jest tylko tata. Chcesz coś od niego?
-Nie, nie, nic takiego
-Ja widzę, oszukujesz mnie! Powiedz o co chodzi. Proszę.
-Wiesz ja tylko...ten tego...
-Simvu to coś poważnego? Jeśli tak to nie mów. Każdy ma prawo zachować tajemnice.
-Wiesz...ja w sumie muszę ci to powiedzieć....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz